czwartek, 3 maja 2012

Rozdział ósmy . ♥


Rozdział  ósmy

* Lexi *
Jezuuu , tak się cieszę z dzisiejszego wyjścia ! Zbliżyłam się trochę do Niall’a ale bardziej jako przyjaciółka . On jest świetny , ma wspaniałe poczucie humoru, piękne oczy w które uwielbiam patrzeć , śliczny uśmiech no i dobrze mi się z nim rozmawiam. Odetchnęłam z ulgą kiedy wymieniliśmy się numerami telefonu . Tylko ciekawi mnie co jest między Roksaną a Zayn’em. Hmm.. z ich dzisiejszego zachowania wnioskuje , że coś na pewno . On się do niej uśmiecha przytula . A Harry ? Czy ona całkiem zapomniała o Harrym ?! Przytulała się z nim , ale przecież nie może mieć ich obydwu , . Z moich rozmyślań wyrwał mnie dźwięk telefonu . Ale to nie był mój telefon , tylko Roksany . Winda się zatrzymała i wysiadłyśmy z niej . Ja od kluczyłam nasz pokój. Spojrzałam na Roksanę . Z jej twarzy wyczytałam tyle , że nie spodobała jej się treść sms którego odczytała . Spytałam :
- Roksana , od kogo to ?
- Od .. od Zayn’a . – to co powiedziała bardzo mnie zdziwiło – Lexi pomóż mi  ! Ja nie wiem o co chodzi Zayn’owi . On się do mnie przytula , uśmiecha .. ale inaczej niż tylko przyjaciel , a ja jeszcze odwzajemniłam jego uścisk . A najgorsze jest to , że Harry wszystko widział .. – jej głos posmutniał
- Roksana , może daj po prostu  do zrozumienia Zayn’owi , że nie szukasz chłopaka , bo już masz ‘ kandydata’ – uśmiechnęłam się do niej – a co Zayn napisał w sms ?
- Napisał , że może zamiast iść jutro do parku rozrywki sami byśmy gdzieś poszli – powiedziała to nie pewnie , ale trochę się uśmiechnęła
- Napisz mu , że nie możesz bo już przecież jesteśmy wszyscy umówieni .. chyba , że wolisz się spotkać z nim …
Nie otrzymałam odpowiedzi bo Roksana poszła do łazienki. Czemu mi nie odpowiedziała? Czy to co przed chwilą powiedziała było kłamstwem ? Sama nie wiem . Postanowiłam sprawdzić twitter’a. Każdy z osobna nas obserwował . Na mojej twarzy od razu pojawił się uśmiech. Powiedziałam to Roksanie przez drzwi , ale ona nic nie odpowiedziała . No trudno . Weszłam na facebook’a. Moi przyjaciele musieli w końcu zobaczyć zdjęcia z imprezy bo od razu jak zrobiłam się dostępna pisali : czemu nie powiedziałaś że spotkałyście one Direction ? Niektóre moje koleżanki pytały nawet czy mamy ich autografy J Nagle z łazienki wyszła Roksana … była raczej szczęśliwa. Spytałam się czemu nie odpowiedziała na pytanie  , a ona odparła : Już wszystko załatwiłam . No co  się z nią dzieje ?! Teraz to ja poszłam do łazienki . Wzięłam kąpiel i przebrałam się w piżamę. Poszłam zobaczyć co robi Roksana. Ona pisała z kimś sms i uśmiechała się do ekranu telefonu , nie chciałam jej przeszkadzać więc sama się położyłam . Dostałam Sms miałam nadzieje , że to nie Louis czy Liam , bo nie chcę mieć takiego samego problemu co Roksana . Odetchnęłam z ulgą . To był Niall . Napisał , że nie może się doczekać jutra i życzył mi słodkich snów . Odpisałam podobnie i poszłam spać.
Obudziła mnie Roksana . Mówiła , że mam się obudzić bo za półtorej godziny przyjeżdżają po nas chłopacy . Wyszłam z łóżka i poszłam się ubrać . Ubrałam się w < klik > . Kiedy wyszłam z łazienki Roksana też była już ubrana . Miała na sobie  < klik >  . Poszłyśmy na śniadanie. Postanowiłam zacząć rozmowę :
- Roksana … ty idziesz z nami czy z Zayn’em ?
- Z wami – uśmiechnęła się i jadła dalej .
Skończyłyśmy jeść i poszłyśmy na górę . Chłopcy mieli być za pół godziny . Zrobiłyśmy sobie lekki makijaż i ułożyłyśmy włosy .
Chwilę później zadzwonił do mnie Niall mówiąc , że już czekają na dole .
Wsiadłyśmy do samochodu . Droga minęła nam szybko bo Louis jak zwykle rozśmieszał towarzystwo . Tylko Zayn był jakiś smutny . Szczerze mówią denerwował mnie już. On nie jest jakimś pękiem świata , żeby wszystko rozwalać . Musi się przyzwyczaić , że Roksana jest z Harry’m . Dojechaliśmy na miejsce . Roksana nie zwracał kompletnie uwagi na Zayn’a . Niall był super , taki opiekuńczy J Po zachowaniu Roksany było widać , że też jest szczęśliwa z Harry’m . Poszliśmy na lody . Zayn znowu wziął Roksanę gdzieś na bok pod pretekstem , że musi jej coś powiedzieć. Kiedy wrócili obydwoje byli smutni . Kiedy Harry to zobaczył od razu podbieg do Roksany przytulił ją . Na jej twarzy  zagościł uśmiech . Dzień się kończył . Chłopacy zaproponowali żebyśmy przyszły do nich na noc , to obejrzymy jakiś film czy coś . Pojechałyśmy do naszego hotelu i z Roksaną wzięłyśmy potrzebne rzeczy żeby znowu nie wracać w rzeczach chłopaków. Ja poszłam do łazienki po szczoteczkę do zębów i szampon . Kiedy wyszłam zobaczyłam jak ….

_________________________________________________________________
PL - Jeśli to czytasz, proszę zostaw komentarz! :) Kolejny rozdział już jutro!
EN - If you read this, please leave a comment! :) The next chapter will be tomorrow!
SV - Om du läser detta, lämna gärna en kommentar! :) Nästa kapitel kommer att bli imorgon!
DE - Wenn Sie dies lesen, bitte einen Kommentar! :) Das nächste Kapitel wird morgen sein!
IE -Má léann tú seo, le do thoil saoire a comment! :) Beidh an chéad chaibidil eile amárach!
IT - Se leggete questo, si prega di lasciare un commento! :) Il prossimo capitolo sarà domani!

środa, 2 maja 2012

Rozdział siódmy . ♥

Rozdział  siódmy

* Roksana  *
Chłopcy nas poznali. Byli strasznie zdziwieni, że jesteśmy na ich koncercie. Pierwszy pobiegł i przytulił mnie Zayn. Był to namiętny uścisk. Z nie wiadomych przyczyn odwzajemniłam go. Harry akurat wtedy na mnie spojrzał. Oderwał ode mnie Zayna, po czym przytulił mnie bardzo mocno i pocałował w policzek. Chciałam już przywitać się z resztą chłopców, kiedy ochroniarz do nas podszedł i zwrócił uwagę. Ze względu na to, że byłyśmy ostatnimi osobami VIP-ów, chłopcy zaprosili nas do swojej garderoby. Wtedy już mogliśmy, spokojnie porozmawiać. Wymieniliśmy się numerami telefonów. Przez cały czas Harry dziwnie patrzył się na Zayna. Kiedy patrzyłam kątem oka na Zayna, wcale nie przejmował się Harrym, tylko uśmiechał się w moim kierunku. To było dziwne.. No cóż, nie zwracałam na to uwagi. Zayn nic dla mnie nie znaczy. Zwykły przyjaciel, lecz kiedy patrzę na Harrego motyle w brzuchu zaczynają mi szaleć. Chyba coś do niego czuję.. Ale nie, nie mogę. Znam go zaledwie kilka dni. Rozumiem, buziaki. Myślę, że to było przejściowe.. Zaraz, zaraz. Co z Lexi i Niallem?
Wyglądają na takich szczęśliwych. Rozmowa toczy im się i co chwilę się uśmiechają. Harry wyszedł do toalety. Po chwili ktoś mnie wyciągnął, za drzwi garderoby. Tą osobą był Zayn. Byłam strasznie zdziwiona, i nie wiedziałam o co chodzi. Zayn zaczął rozmowę:
- Bo wiesz Roksana, kiedy zobaczyłem Cię na koncercie.. - zaczerwienił się Zayn.
Spojrzałam na niego nie pewnym wzrokiem:
- Mów dalej Zayn, słucham Cię.
- Bo ty Roksana mi się.. - Zayn nie zdążył dokończyć, kiedy wrócił Harry z łazienki.
Złapał mnie za ramię, lekko do siebie przytulił i wprowadził do garderoby.
Zatrzymałam się, odwróciłam głowę i powiedziałam do Zayna:
- Idziesz?
Zayn ze spuszczoną głową, i z smutnym głosem powiedział:
Tak, tylko pójdę się przewietrzyć.
Czułam, że coś w nim pękło. Miał mi coś powiedzieć, coś ważnego...
Wróciliśmy do garderoby, bez Zayna. Rozmowa Lexi, Liama, Louisa i Nialla sprawnie się toczyła.
Dołączyliśmy do nich. Po 10 minutach, dołączył do nas Zayn. Czułam jego zmarznięte powietrze.
Przez większość czasu się nie odzywał. Nieraz tylko sztucznie uśmiechnął.
Harry zapytał Zayna:
- Co cię gnębi, bo widzę że coś ci jest stary.. ?
Zayn nie odpowiedział, tylko pokiwał głową.
Na szczęście całą sytuację wymknął Louis, który zaproponował jutrzejsze wyjście do parku rozrywki. Chłopcy wzięli swoje rzeczy z garderoby i wyszliśmy tylnym wyjściem, aby nie dopadły nas ich fanki. Stał tam ich samochód. Był strasznie duży. Spakowali swoje rzeczy i odwieźli nas do hotelu. Wysiedli z samochodu, aby się z nami pożegnać. 
Przytulenie z każdym z nich, buziak w policzek od Harrego. Niall postąpił tak samo z Lexi, jak Harry ze mną! :)
Na końcu został Zayn, szybko go przytuliłam jak każdego, nie patrząc na nic.
Poszłyśmy, pomachałyśmy jeszcze chłopakom z oddali. Oni odjechali.
Wjeżdżając windą, usłyszałam dźwięk sms, był on od Zayna...

_________________________________________________________________

PL - Jeśli to czytasz, proszę zostaw komentarz! :) Kolejny rozdział już jutro!
EN - If you read this, please leave a comment! :) The next chapter will be tomorrow!
SV - Om du läser detta, lämna gärna en kommentar! :) Nästa kapitel kommer att bli imorgon!
DE - Wenn Sie dies lesen, bitte einen Kommentar! :) Das nächste Kapitel wird morgen sein!
IE -Má léann tú seo, le do thoil saoire a comment! :) Beidh an chéad chaibidil eile amárach!
IT - Se leggete questo, si prega di lasciare un commento! :) Il prossimo capitolo sarà domani!

wtorek, 1 maja 2012

Rozdział szósty . ♥

Rozdział  szósty
* Roksana  *

Obudziła mnie Lexi skacząc po moim łóżku i krzycząc :
- Wstawaj śpiochu dziś idziemy na koncert One Direction !
- Daj mi spać ! – burknęłam i przykryłam głowę kołdrą .
Lexi ściągnęła ze mnie kołdrę i zaczęła za nogi wyciągać z łóżka . Po chwili stałam już na nogach . Poszłam do łazienki . Krzyknęłam  : Boże ! Wyglądałam koszmarnie . Włosy sterczały na wszystkie strony , a ja miałam zaspaną twarz . Wzięłam prysznic i ubrałam się w < kilk > . Wyszłam z łazienki do której po mnie wbiegła Lexi . Nie wiedziałam co robić , więc weszłam na fecebook’a . Popisałam troszeczkę ze znajomymi z Londynu . Pytali jak mi mija wyjazd . Mówiłam ,że fajnie . Nie mówiłam im nic o tym , że spotkałyśmy One Direction bo i tak prędzej czy później zobaczą jakieś zdjęcia z tamtej imprezy . Weszłam na Twitter’a z nadzieją , że nas obserwują . Ale nic z tego . Zrobiło mi się strasznie przykro … sama tak do końca nie wiem czemu , przecież dziś ich zobaczę . Lexi wyszła z łazienki ubrana w < klik > . Spojrzałam na zegarek . Była już 12:30 . Poszłyśmy do miasta na ‘ śniadanie ‘ , wsunie to prawie obiad . Postanowiłyśmy się przejść bo były straszne korki. Szłyśmy nic nie mówiąc , nagle odezwała się Lexi :
- Ej , bo jak ja wychodziłam z łazienki to widziałam ,że jesteś na twitterze … obserwują nas ? – powiedziała to z takim smutkiem i nadzieją w głosie , że chciałam skłamać , żeby nie było jej przykro.
- Niee , nie stety nie . – Lexi posmutniała . – Ale nie martw się , przecież dziś ich zobaczymy !
-  Masz rację ! Mamy dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę ! – humor od razu jej się poprawił J
- Jaką ?
- Te bilety są Vip’owskie !
- No to jeszcze lepiej ! Będziemy mogły z nimi porozmawiać ! – miałam chęć zacząć krzyczeć ze szczęścia – boże ty jesteś wspaniała Lexi !
 Chwilę później weszłyśmy do jakieś restauracji . Zjadłyśmy nasz śniadanio  – obiad i postanowiłyśmy wracać do hotelu bo musiałyśmy się jeszcze uszykować na koncert . Lexi się uparła i weszłyśmy jeszcze do jakiegoś butiku bo chciała kupić jakiś sweterek . Potem już szłyśmy do hotelu rozmawiając . Weszłyśmy do naszego pokoju . Była godzina 14:30 , a koncert miałyśmy na 19 :00 . Zaczęłyśmy się ubierać ja ubrałam < klik > a Lexi w < klik > . Wyprostowałam Lexi włosy co chwilę trwało . Swoje tylko przeczesałam . Zrobiłam sobie lekki makijaż , tak jak Lexi . Kiedy byłyśmy już całkiem gotowe była 16:45 . Przed wyjściem postanowiłyśmy sprawdzić Twitter’a . Nic z tego , żaden z nich nas nie obserwował .  Za to na Facebook’u było trochę zdjęć z imprezy , ale na szczęście tylko takie jak z nimi tańczymy . Bo jak pamiętam na dziewczyny z którymi chodzą / chodzili / całowali się czy inne takie zawsze były hejtowane przez fanki . Spojrzałam na zegarek . Była godzina 17 : 30 . Postanowiłyśmy powoli jechać , bo na zewnątrz na pewno czekają już tłumy i jeszcze nie chciałyśmy utknąć w korku . Zadzwoniłyśmy po taksówkę , która przyjechała po 5 min . Lexi podała adres , bo ja nawet nie wiedziałam gdzie ten koncert się odbędzie . Miałyśmy rację , były straszne korki . 18 : 15 byłyśmy na miejscu . Było peeełno fanek . Lexi wyjęła z kieszeni nasze bilety . Dałyśmy je ochroniarzom a oni dali nam plakietki z napisem ‘ Vip ‘ . Czekałyśmy tak z 20 min , kiedy ochroniarze zaczęli wpuszczeń Vip’ ów ,żeby nie zostali zgniecieni przez inne fanki . Ustałyśmy w pierwszym rzędzie , koło  sceny . Dosłownie  moment później na sale weszła reszta . Stałyśmy jeszcze tak 15 min , po czym wszyscy zaczęli piszczeć . Na scene weszli One Direction . Kiedy zobaczyłam Harrego byłam straszenie szczęśliwa , to samo było widać po minie Lexi . Piski były nie do wytrzymania , uszy bolały mnie strasznie . Zaczęli coś mówić i po chwili śpiewali piosenkę „ What Makes You Beautiful ”. Skakałyśmy , śpiewałyśmy . Na chwilę zapomniałam o wszystkich smutkach . Zaśpiewali już chyba tak z 5 pięć po czym zobaczył nas Zayn . Zaczęli śpiewać „ I Want ” . Zayn patrzył się na mnie prawie cały czas i nawet puszczał mi oczko , ale Harry mnie nawet nie zobaczył  . Kiedy zobaczyłam co robi Lexi wybuchłam śmiechem . Krzyczała : Niall ! I am here  !  Nie wiem czy to usłyszał ( co było mało możliwe ) czy sam ją zauważył bo uśmiechnął się do niej. Ja zastanawiałam się tylko : Czemu to Zayn się do mnie uśmiecha a nie Harry ? No nic koncert się kończył kiedy wszyscy opuścili sale zawołano Vip’ ów . Poszliśmy do jakiegoś pokoju gdzie byli chłopacy . Przed nami stało jakieś 50 dziewczyn . Trochę się zdziwiłam bo wyglądało to tak : zdjęcie , autograf ,zamiana paru słów i wołali następną . Przyszła nasza kolej …